Wojska Zakonu Krzyżackiego przyciągnęły na pola grunwaldzkie artylerię (kosztem artylerii w zamkach - działa na stałe umieszczone były w twierdzach, w pole wyciągano je zupełnie wyjątkowo). Polacy również ciągnęli ją ze sobą, ale nie używali jej przy bitwach na otwartej przestrzeni, tylko przy oblężeniach. Były to działa podobne do tego z rysunku, prymitywne w budowie i obsłudze, ich celność była praktycznie równa zeru. Robiły więcej huku niż szkód w wojsku przeciwnika. Nie ma żadnych danych, które wskazywałyby na to, że jakiś wojownik poniósł z ich przyczyny śmierć pod Grunwaldem. Dni chwały dla artylerii na polu bitwy miały dopiero nadejść. Jednakże trzeba zauważyć, że Krzyżacy byli pionierami w używaniu tego rodzaju broni. Zapoznali się z nią prawdopodobnie za sprawą Anglików, z którymi utrzymywali ciepłe kontakty (rycerstwo angielskie, jako goście Zakonu, walczyło pod Grunwaldem). To właśnie Anglicy jako pierwsi, w połowie XIV wieku, zaczęli używać dział na polach bitewnych wojny stuletniej. Krzyżacy dysponowali sporą ilością środków artyleryjskich. W ich arsenale znajdowało się potężne działo, skręcane z dwóch oddzielnych części - uczestniczyło ono w oblężeniach wojny 1409 - 1411. Z oczywistych względów (wago-miar) nie znalazło się ono pod Grunwaldem. Działo to było porównywalne z tzw. działem Proroka, którego Turcy Osmańscy używali do ostrzału Konstantynopola w 1453 roku. Postaram się jeszcze napisać co nieco o obydwu tych monstrach piętnastego wieku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrojownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrojownia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 września 2011
wtorek, 5 lipca 2011
Przeprawa przez Wisłę
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Rycerskie pranie
Mało pasjonujący temat - ale jeżeli kiedyś zdarzy wam się wejść w posiadanie kolczugi albo miecza warto wiedzieć jak się takowe oporządzenie konserwuje. Pranie zwykłych rzeczy można zostawić kobietom (wszystkim wyprawom krzyżowym towarzyszyły hordy praczek - serio :)
wtorek, 28 grudnia 2010
Miecz
Po małej przerwie, powracam z nowym tekstem. Dziś będzie krótko i chyba w miarę treściwie - o mieczu, podstawowej broni rycerskiej, nieodłącznym towarzyszu każdej średniowiecznej batalii. Wkrótce (być może uda się jeszcze przed sylwestrem) postaram się na blogu ruszyć ze swego rodzaju ofensywą postów - w końcu pojawi się coś w działach tematycznych :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


